Planujesz kitesurfingowy wyjazd i zastanawiasz się, gdzie w Egipcie znajdziesz najlepsze warunki? Ten artykuł to Twój kompleksowy przewodnik po najpopularniejszych spotach, praktycznych wskazówkach logistycznych i sekretach idealnego wiatru. Dowiesz się, które miejsca są idealne dla początkujących, a które zadowolą zaawansowanych, a także jak zorganizować niezapomniany wyjazd, by czerpać maksimum przyjemności z pływania.
Egipt to kitesurfingowy raj z pewnym wiatrem, płytką wodą i polskimi bazami.
- Główne spoty to El Gouna, Soma Bay, Safaga i Hamata, idealne dla każdego poziomu zaawansowania.
- El Gouna i Soma Bay są najlepsze dla początkujących dzięki płytkim, piaszczystym lagunom.
- Sezon wiatrowy trwa od kwietnia do października (15-25 węzłów), ze szczytem w lipcu/sierpniu (25-30 węzłów).
- Wiele polskich szkół kitesurfingowych (np. EASY SURF, RedSeaZone) ułatwia naukę i komunikację.
- Kitesafari oferuje unikalne doświadczenia na dziewiczych spotach, dostępnych również dla początkujących.
- Lot z Polski do Hurghady lub Marsa Alam trwa około 4-4,5 godziny.

Dlaczego Egipt to kitesurfingowy raj oddalony o zaledwie 4 godziny lotu?
Egipt od lat stanowi jeden z najgorętszych, a co najważniejsze, najbardziej niezawodnych kierunków dla kitesurferów z Europy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: bliskość, gwarancja słońca i przede wszystkim pewny wiatr. Wystarczy zaledwie 4 do 4,5 godziny lotu z Polski do Hurghady czy Marsa Alam, by znaleźć się w zupełnie innym świecie, gdzie zima nie istnieje, a wiatr jest Twoim najlepszym przyjacielem. To sprawia, że Egipt jest idealnym wyborem zarówno na długi urlop, jak i na szybki weekendowy wypad, kiedy po prostu musisz poczuć deskę pod stopami.
Słońce przez cały rok i pewny wiatr poznaj egipskie „pewniaki”
Kiedy mówię o Egipcie, zawsze podkreślam jego niezawodność. To nie jest kierunek, gdzie musisz martwić się o pogodę czy wiatr. Statystyki mówią same za siebie: przez ponad 70% dni w roku wieje tu wiatr o sile powyżej 4 w skali Beauforta. To oznacza, że szanse na udane pływanie są naprawdę wysokie, niezależnie od pory roku. Dominujące wiatry termiczne, często wzmocnione efektem Venturiego, zapewniają stabilne i przewidywalne warunki. To właśnie ta stabilność wiatru, w połączeniu z niemal nieustającym słońcem, sprawia, że Egipt jest kitesurfingowym „pewniakiem”, do którego zawsze chętnie wracam.
Idealny stosunek jakości do ceny jak wygląda kitesurfingowy budżet?
Z perspektywy polskiego turysty, Egipt oferuje naprawdę korzystny stosunek jakości do ceny. Oczywiście, musimy liczyć się z pewnymi kosztami. Przykładowo, 10-godzinny kurs grupowy to wydatek rzędu 1600-1900 PLN. Do tego dochodzi opłata za korzystanie z infrastruktury bazy, tak zwany "storage & rescue", która wynosi około 80-120 EUR za tydzień. Mimo tych wydatków, ogólny koszt wyjazdu, biorąc pod uwagę jakość spotów, warunki wiatrowe i bliskość kierunku, jest moim zdaniem bardzo atrakcyjny. Dostajemy naprawdę dużo za rozsądną cenę, a możliwość pływania w ciepłej wodzie pod palmami jest bezcenna.
Polskie bazy i swojska atmosfera pod palmami
Jednym z największych atutów Egiptu dla nas, Polaków, jest obecność licznych polskich szkół i baz kitesurfingowych. W El Gounie czy Soma Bay znajdziecie takie miejsca jak EASY SURF czy RedSeaZone, a także polskie bazy w Safadze, które oferują bardziej kameralną atmosferę. To ogromne ułatwienie! Brak bariery językowej, możliwość komunikacji w ojczystym języku i "swojska" atmosfera sprawiają, że nauka czy doskonalenie umiejętności stają się o wiele przyjemniejsze. Poza tym, łatwiej jest zorganizować wszystko na miejscu, a wieczorne integracje w gronie rodaków to zawsze miły dodatek do kitesurfingowego wyjazdu.

Gdzie dokładnie postawić pierwsze (i kolejne) kroki? Przegląd najlepszych spotów
Egipt to prawdziwa mozaika spotów kitesurfingowych, z których każdy ma coś wyjątkowego do zaoferowania. Od tętniących życiem kurortów po dziewicze laguny dostępne tylko z wody możliwości jest mnóstwo. Kluczem jest wybranie miejsca, które najlepiej odpowiada Twojemu poziomowi zaawansowania i preferencjom. Przyjrzyjmy się bliżej tym najpopularniejszym, które sam miałem okazję przetestować wielokrotnie: El Gouna, Soma Bay, Safaga i Hamata, nie zapominając o Hurghadzie i Dahabie.
El Gouna „Egipska Wenecja” idealna dla każdego kitesurfera
El Gouna to bez wątpienia jeden z moich ulubionych spotów. To tętniące życiem, zamknięte miasteczko z bogatą infrastrukturą, licznymi restauracjami i życiem nocnym. Ale co najważniejsze dla kitesurferów, oferuje fantastyczne warunki! Duże, płytkie i piaszczyste laguny z płaską wodą to raj dla początkujących. Bezpieczeństwo i komfort nauki są tutaj na najwyższym poziomie, a ja sam widziałem, jak ludzie robią niesamowite postępy w zaledwie kilka dni. Ale El Gouna to nie tylko nauka zaawansowani riderzy również znajdą tu mnóstwo miejsca do freestyle'u i doskonalenia trików.
Soma Bay Luksus, niekończące się laguny i gwarancja przestrzeni na wodzie
Jeśli szukasz czegoś bardziej ekskluzywnego i spokojniejszego, Soma Bay będzie strzałem w dziesiątkę. Ten luksusowy półwysep z rozległymi, mniej zatłoczonymi lagunami jest skoncentrowany na wysokiej klasy hotelach i relaksie. Podobnie jak w El Gounie, warunki dla początkujących są tu wyśmienite płytka woda i mnóstwo przestrzeni to klucz do szybkiej nauki. Osobiście cenię sobie Soma Bay za poczucie swobody na wodzie i możliwość pływania bez obawy o kolizje, co w bardziej zatłoczonych miejscach bywa problemem.
Safaga Autentyczny klimat i idealne warunki z dala od turystycznego zgiełku
Safaga to propozycja dla tych, którzy szukają autentycznego klimatu i idealnych warunków do kitesurfingu, położonych z dala od turystycznego zgiełku. To miejsce ma w sobie coś z dawnego Egiptu, a jednocześnie oferuje świetne spoty. Płytkie wody i stabilny wiatr sprawiają, że Safaga jest doskonała zarówno do nauki, jak i do szlifowania umiejętności. Co więcej, znajdziecie tu polskie bazy, które często charakteryzują się bardziej kameralną i rodzinną atmosferą, co dla wielu jest dużym plusem.
Hamata Kitesurfing na „końcu świata” pośród dziewiczej przyrody
Hamata to już zupełnie inna bajka. To miejsce, które określam mianem "końca świata", położone pośród dziewiczej przyrody, z dala od cywilizacji. Jeśli szukasz spokoju, bliskości z naturą i spotów, gdzie będziesz miał wrażenie, że pływasz sam, Hamata jest dla Ciebie. Dostęp do niej jest przez lotnisko Marsa Alam, co już samo w sobie sugeruje, że to kierunek dla bardziej świadomych podróżników. Warunki wiatrowe są tu często doskonałe, a otoczenie zapiera dech w piersiach.
Hurghada i Dahab Co oferują klasyczne kurorty?
Nie można zapomnieć o klasykach. Hurghada, jako duży i rozbudowany kurort, oferuje różnorodne spoty, choć często bardziej zatłoczone. To dobra opcja, jeśli szukasz szerokiej gamy atrakcji poza kitesurfingiem. Dahab z kolei, choć mniej znany, ale warty uwagi, słynie z bardziej wyluzowanej atmosfery i specyficznych warunków wiatrowych laguna idealna do nauki, a tuż za nią otwarte morze dla bardziej zaawansowanych. To miejsca, które mają swój urok, choć osobiście preferuję te bardziej dedykowane kitesurfingowi.
El Gouna vs Soma Bay: Bitwa gigantów. Który spot jest dla Ciebie?
Wielu moich znajomych, planując wyjazd do Egiptu, staje przed dylematem: El Gouna czy Soma Bay? Oba miejsca są fantastyczne, ale oferują nieco inne doświadczenia. Wybór zależy w dużej mierze od tego, czego szukasz poza samym pływaniem. Spróbujmy je porównać, aby ułatwić Ci podjęcie decyzji.
Warunki do nauki: Gdzie najszybciej zrobisz postępy?
Jeśli chodzi o warunki do nauki, zarówno El Gouna, jak i Soma Bay to absolutna czołówka. Oba spoty oferują płytkie, piaszczyste laguny z płaską wodą, które są idealne dla początkujących. W El Gounie jest wiele szkół i instruktorów, a płytkie obszary są rozległe. Soma Bay również ma fantastyczne warunki, a dzięki temu, że jest zazwyczaj mniej zatłoczona, może oferować nieco więcej przestrzeni i spokoju, co dla niektórych w początkowej fazie nauki jest nieocenionym atutem. Moim zdaniem, w obu miejscach zrobisz szybkie postępy, ale w Soma Bay możesz czuć się swobodniej.
Atmosfera i życie po pływaniu: Szukasz imprezy czy spokoju?
Tutaj różnice są już znacznie bardziej widoczne. El Gouna to tętniące życiem miasteczko z bogatą infrastrukturą, licznymi restauracjami, barami i życiem nocnym. Jeśli po całym dniu na wodzie lubisz wyjść na kolację, posiedzieć w kawiarni czy potańczyć, El Gouna będzie dla Ciebie idealna. Soma Bay to z kolei spokojniejszy, luksusowy półwysep, skoncentrowany na relaksie w hotelach. Jeśli cenisz sobie ciszę, luksus i wypoczynek przy basenie po pływaniu, Soma Bay z pewnością Cię nie zawiedzie. To kwestia osobistych preferencji ja sam czasem potrzebuję zgiełku, a czasem uciekam od niego.
Infrastruktura i bazy: Porównanie kluczowych udogodnień
W El Gounie znajdziesz szeroką gamę restauracji, sklepów, aptek i wszelkich udogodnień, które sprawiają, że czujesz się jak w europejskim kurorcie. Infrastruktura jest bardzo rozbudowana, a bazy kitesurfingowe są dobrze zintegrowane z miasteczkiem. W Soma Bay natomiast, infrastruktura jest bardziej skoncentrowana wokół luksusowych hoteli. Bazy kitesurfingowe są często częścią kompleksów hotelowych, oferując wysoki standard usług. Rozległe laguny w Soma Bay gwarantują komfort i przestrzeń, a hotele zapewniają wszystko, czego potrzebujesz na miejscu, od restauracji po SPA. Wybór zależy od tego, czy wolisz mieć wszystko "pod ręką" w mieście, czy wolisz luksus i spokój hotelowego kompleksu.
Kiedy wieje najlepiej? Jak zaplanować wyjazd, by trafić w idealne okno pogodowe
Planowanie wyjazdu kitesurfingowego to przede wszystkim trafienie w odpowiednie okno pogodowe. W Egipcie, na szczęście, wiatr jest naszym sprzymierzeńcem przez większość roku. Jednak są okresy, kiedy warunki są po prostu idealne, a ja zawsze staram się na nie celować. Oto mój przewodnik po egipskich sezonach wiatrowych.
Wiosna i jesień: Najlepszy kompromis między temperaturą a wiatrem
Dla mnie osobiście, okres od kwietnia do czerwca oraz od września do października to absolutnie najlepszy czas na kitesurfing w Egipcie. Wiosna i jesień oferują idealny kompromis między przyjemnymi temperaturami powietrza i wody a stabilnym wiatrem, który zazwyczaj oscyluje w granicach 15-25 węzłów. To doskonałe warunki dla większości kitesurferów zarówno tych początkujących, jak i średnio zaawansowanych, którzy chcą spokojnie potrenować nowe triki. Słońce grzeje, ale nie pali, a woda jest idealnie ciepła. Czysta przyjemność!
Lato: Czas na mocny wiatr i pływanie w samych szortach
Jeśli szukasz mocnych wrażeń i uwielbiasz pływać na małych latawcach, to lipiec i sierpień to Twój czas. To szczyt sezonu wiatrowego, kiedy wiatr może osiągać nawet 25-30 węzłów, a czasem i więcej. Jest to idealny moment dla zaawansowanych kitesurferów, którzy szukają adrenaliny i możliwości pływania w samych szortach, bez pianki. Temperatury powietrza są wtedy bardzo wysokie, ale wiatr skutecznie je łagodzi. Pamiętaj jednak, że w tym okresie spoty mogą być bardziej zatłoczone.
Zima: Czy warto lecieć na kite’a poza głównym sezonem?
Zdecydowanie tak! Chociaż zima (listopad-marzec) nie jest uznawana za "główny" sezon wiatrowy, Egipt nadal oferuje ponad 70% dni wietrznych. Wiatr jest obecny, choć może być nieco mniej stabilny i silny niż w szczycie sezonu. Temperatury powietrza są niższe, co oznacza, że będziesz potrzebował pianki (np. 3/2 mm), ale nadal jest to fantastyczna ucieczka przed europejską zimą. Dla mnie to świetna opcja, by utrzymać formę i cieszyć się słońcem, kiedy w Polsce leży śnieg. Warto też pamiętać, że poza sezonem ceny mogą być niższe, a spoty mniej zatłoczone.
A może rzucić wszystko i zamieszkać na łodzi? Kitesafari jako alternatywa dla hotelu
Jeśli szukasz czegoś naprawdę wyjątkowego, co pozwoli Ci doświadczyć kitesurfingu w zupełnie nowy sposób, to musisz rozważyć kitesafari. To przygoda, która zostaje w pamięci na długo i którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto chce uciec od rutyny i odkryć dziewicze spoty Morza Czerwonego.
Na czym polega kitesafari i dlaczego warto to przeżyć?
Kitesafari to nic innego jak tygodniowy rejs jachtem po Morzu Czerwonym, podczas którego każdego dnia budzisz się w innym, rajskim miejscu. Główną zaletą jest możliwość pływania w dziewiczych, niedostępnych z lądu miejscach, z dala od tłumów. Często warunki wiatrowe są tam jeszcze lepsze, bo nie ma żadnych przeszkód terenowych, które mogłyby zakłócać wiatr. To nie tylko kitesurfing, to całe doświadczenie spanie pod gwiazdami, nurkowanie w krystalicznie czystej wodzie i poczucie prawdziwej wolności. Dla mnie to kwintesencja kitesurfingowego wyjazdu.
Najpiękniejsze trasy i dziewicze spoty dostępne tylko z wody
Podczas kitesafari masz szansę odwiedzić miejsca, do których nigdy nie dotrzesz z lądu. Mówię tu o takich perełkach jak wyspy Tawila czy Geisum, które zachwycają krystalicznie czystą, turkusową wodą i piaszczystymi plażami. Brak jakiejkolwiek infrastruktury sprawia, że czujesz się jak odkrywca. To idealne płaskie laguny, gdzie możesz pływać do woli, bez obaw o tłok czy kamienie. Spokój, cisza i niesamowite widoki to coś, co wyróżnia te spoty na tle popularnych kurortów.
Dla kogo jest kitesafari? Czy początkujący da sobie radę?
Wiele osób myśli, że kitesafari jest tylko dla zaawansowanych. Nic bardziej mylnego! Zaskakująco, opcja ta jest dostępna również dla początkujących. Na wielu łodziach są instruktorzy, a warunki na dziewiczych spotach, z płaską i płytką wodą, są często idealne do stawiania pierwszych kroków. Instruktorzy mogą prowadzić zajęcia z pontonu, a Ty masz mnóstwo miejsca na ćwiczenia. Oczywiście, musisz być gotowy na życie na łodzi, ale jeśli to Ci odpowiada, to kitesafari może być Twoim pierwszym, niezapomnianym doświadczeniem z kitesurfingiem.
Praktyczny poradnik: Jak zorganizować wyjazd z Polski krok po kroku?
Skoro wiesz już, gdzie i kiedy najlepiej pływać, czas na praktyczne wskazówki, jak zorganizować swój wymarzony kitesurfingowy wyjazd do Egiptu. Z mojego doświadczenia wiem, że dobra organizacja to podstawa udanego urlopu.
Wybór lotu i transferu: Na co zwrócić uwagę?
Pierwszy krok to oczywiście lot. Z Polski najczęściej lata się do Hurghady, która jest idealną bazą wypadową do El Gouny i Soma Bay. Jeśli celujesz w Hamatę, szukaj lotów do Marsa Alam. Lot trwa około 4-4,5 godziny, co jest bardzo komfortowe. Zawsze sprawdzaj oferty linii czarterowych i regularnych. Po przylocie kluczowy jest transfer. Wiele baz i hoteli oferuje zorganizowany transport z lotniska, co jest najwygodniejszą opcją. Możesz też skorzystać z taksówki, ale zawsze ustal cenę z góry!
Zakwaterowanie: Hotel przy spocie, a może apartament w mieście?
Wybór zakwaterowania zależy od Twoich preferencji i budżetu. W Soma Bay często wybiera się hotele położone bezpośrednio przy spocie, co gwarantuje maksymalną wygodę wychodzisz z pokoju i jesteś na plaży. W El Gounie masz większy wybór: od hoteli po wynajem apartamentów w centrum miasteczka. Hotel przy spocie to wygoda, ale apartament w mieście to większa swoboda i dostęp do lokalnego życia. Zastanów się, czy wolisz mieć wszystko pod nosem, czy wolisz wieczorem pospacerować po mieście i zjeść kolację w innej restauracji każdego dnia.
Przeczytaj również: Ile trwa nauka windsurfingu? Opanuj podstawy w tydzień!
