Ten artykuł wyjaśni aktualny status Polskiego Bonu Turystycznego, analizując, czy w 2026 roku nadal można z niego korzystać, zwłaszcza w kontekście atrakcji bez noclegu. Dowiesz się, jak bon działał w przeszłości, na co można było go przeznaczyć, oraz jakie alternatywy istnieją obecnie, aby taniej korzystać z turystycznych możliwości w Polsce.
Polski Bon Turystyczny zakończył się w 2023 roku, ale pojawiają się nowe programy wsparcia turystyki.
- Ogólnopolski Bon Turystyczny nie jest już aktywny od 31 marca 2023 roku.
- W przeszłości bonem można było płacić za "imprezy turystyczne" złożone z minimum dwóch usług, bez wymogu noclegu.
- Przykłady to jednodniowe wycieczki, parki rozrywki, muzea, półkolonie i zajęcia sportowe.
- Bonem nie można było opłacić pojedynczych biletów, gastronomii czy paliwa.
- W 2026 roku rozważane są nowe programy, takie jak regionalny "Bon Warmia Mazury" (nastawiony na noclegi) i ogólnopolski projekt "Aktywne Wakacje" (dla zorganizowanego wypoczynku dzieci).
- Obecnie warto szukać alternatywnych sposobów na oszczędzanie, np. programów regionalnych, kart turystycznych i ofert specjalnych.

Bon turystyczny w 2026 roku: Czy wciąż można z niego skorzystać i co musisz wiedzieć?
Z perspektywy eksperta, który śledził rozwój i zakończenie programu Polski Bon Turystyczny, muszę od razu zaznaczyć, że wiele osób wciąż ma nadzieję na jego powrót. Niestety, rzeczywistość jest nieco inna. Przyjrzyjmy się aktualnemu statusowi i temu, co czeka nas w przyszłości.
Kluczowa informacja: Status ogólnopolskiego Bonu Turystycznego
Chcę to podkreślić z całą mocą, aby rozwiać wszelkie wątpliwości: ogólnopolski program "Polski Bon Turystyczny" zakończył się definitywnie 31 marca 2023 roku. Oznacza to, że od tej daty płatności w jego ramach nie są już możliwe. Bon nie jest już aktywny, a środki, które nie zostały wykorzystane do tego terminu, po prostu przepadły. Wiem, że to frustrujące dla wielu, ale taka jest niestety prawda.
Nowe programy na horyzoncie: Czy "Aktywne Wakacje" i bony regionalne zastąpią stare świadczenie?
Choć stary bon to już historia, w przestrzeni publicznej pojawiają się dyskusje i projekty dotyczące nowych form wsparcia turystyki. W 2026 roku możemy spodziewać się kilku inicjatyw, choć każda z nich ma swoją specyfikę i ograniczenia:
- Bon Warmia Mazury 2026: To przykład regionalnego programu, który ma na celu wspieranie lokalnej turystyki. W jego ramach można otrzymać dofinansowanie w wysokości 300 zł lub 500 zł, ale jest ono ściśle powiązane z pobytami obejmującymi co najmniej dwa noclegi. Nabór wniosków ma ruszyć pod koniec lutego 2026 roku. Jak widać, jego charakter jest zdecydowanie inny niż to, o czym myślimy, szukając atrakcji bez noclegu.
- Program "Aktywne Wakacje": To projekt ustawy, który obecnie znajduje się w pracach sejmowych. Jego celem jest dofinansowanie zorganizowanego wypoczynku dla dzieci i młodzieży mówimy tu o koloniach, obozach czy zielonych szkołach. Co ważne, nie obejmowałby on noclegów z rodzicami. Przewidywana kwota wsparcia to 1000 zł na dziecko, z wymogiem wkładu własnego rodzica w wysokości 20%. Muszę jednak zaznaczyć, że na ten moment nie ma jeszcze pewności, czy program ten ruszy przed wakacjami 2026 roku, więc warto śledzić komunikaty rządowe.
Jak widać, nowe programy, choć obiecujące, mają swoje specyficzne cele i nie są bezpośrednim następcą ogólnopolskiego bonu w jego pierwotnej formie, zwłaszcza jeśli chodzi o elastyczność wykorzystania bez noclegu.
Jak można było wykorzystać bon turystyczny bez noclegu? Przypominamy kluczowe zasady
Wielu z nas pamięta bon turystyczny głównie w kontekście opłacania noclegów. Jednak, co często umykało uwadze, istniała możliwość wykorzystania go na inne atrakcje, pod pewnymi warunkami. Przypomnijmy sobie, jak to działało, bo to pozwoli nam zrozumieć, dlaczego niektóre usługi były akceptowane, a inne nie.
Warunek konieczny: Czym była "impreza turystyczna" złożona z minimum dwóch usług?
Kluczową zasadą, która regulowała wykorzystanie bonu bez noclegu, było skorzystanie z tak zwanej "imprezy turystycznej" złożonej z co najmniej dwóch różnych usług turystycznych. Bon nie służył do opłacania pojedynczych biletów czy jednorazowych aktywności. Musiało to być coś więcej, pakiet. Na przykład, jeśli planowaliśmy dzień pełen wrażeń, mogliśmy połączyć usługę przewodnicką po mieście z biletem wstępu do muzeum czy galerii sztuki. To właśnie takie pakiety kwalifikowały się do płatności bonem. To była sprytna formuła, która miała zachęcać do korzystania z bardziej kompleksowych ofert.
Kto mógł przyjmować płatności? Rola listy Polskiej Organizacji Turystycznej
Nie każdy podmiot mógł po prostu przyjmować płatności bonem. Aby to było możliwe, usługodawca musiał być zarejestrowany na specjalnej liście prowadzonej przez Polską Organizację Turystyczną (POT). Ta lista była niezwykle ważna, ponieważ gwarantowała, że dany podmiot spełniał określone kryteria i był uprawniony do świadczenia usług turystycznych w ramach programu. Zawsze, gdy moi znajomi pytali, czy mogą zapłacić bonem w danym miejscu, odsyłałem ich do tej listy to była jedyna pewna weryfikacja.

Gdzie dokładnie można było zapłacić bonem, rezygnując z noclegu? Konkretne przykłady
Skoro już wiemy, na jakich zasadach bon mógł być wykorzystany bez noclegu, przejdźmy do konkretów. Gdzie faktycznie można było go zrealizować? Oto przykłady kategorii i miejsc, które cieszyły się popularnością.
Jednodniowe wycieczki z przewodnikiem: Odkrywanie Polski na nowo
Bonem można było opłacić jednodniowe wycieczki zorganizowane przez touroperatorów i organizacje pożytku publicznego. Często takie wycieczki obejmowały nie tylko transport, ale również usługi przewodnickie, co idealnie wpisywało się w wymóg minimum dwóch usług. To była świetna opcja, by odkrywać ciekawe zakątki Polski bez konieczności rezerwowania noclegu, a jednocześnie korzystać z wiedzy lokalnych przewodników.
Parki rozrywki i atrakcje dla całej rodziny: Lista miejsc, które akceptowały bony
To była jedna z najbardziej pożądanych opcji! Wiele parków rozrywki i tematycznych akceptowało bon turystyczny. Pamiętam, jak moi znajomi z dziećmi cieszyli się, że mogą opłacić wejście do takich miejsc jak:
- Energylandia
- JuraPark Bałtów
- Suntago Wodny Świat
- Magiczne Ogrody
- Mandoria Miasto Przygód
Dodatkowo, bonem można było płacić w wielu instytucjach kultury, takich jak muzea czy galerie sztuki, pod warunkiem, że oferta była częścią pakietu lub "imprezy turystycznej".
Półkolonie i obozy dzienne: Aktywny wypoczynek dla dzieci w mieście
Dla rodziców to była prawdziwa ulga. Bonem można było opłacić zorganizowany wypoczynek dla dzieci, taki jak półkolonie, obozy sportowe, rekreacyjne, a nawet harcerskie. Wiele z tych ofert nie wymagało noclegu, co było idealne dla dzieci spędzających wakacje czy ferie w mieście. To pozwalało na zapewnienie im atrakcyjnych zajęć i rozwój pasji, odciążając jednocześnie domowy budżet.
Zajęcia sportowe i rekreacyjne: Od kursu żeglarstwa po warsztaty w plenerze
Bonem można było również sfinansować różnorodne zajęcia i warsztaty o charakterze sportowym i rekreacyjnym. Mówimy tu o aktywnościach takich jak:
- Kursy kitesurfingu
- Kursy windsurfingu
- Spływy kajakowe
- Warsztaty survivalowe
- Lekcje jazdy konnej
Ważne było, aby były to zorganizowane aktywności, często kilkudniowe lub pakietowe, a nie jednorazowe wejście na basen. To otwierało drzwi do wielu nowych doświadczeń i pozwalało na aktywne spędzanie czasu.
Czego NIE MOŻNA było opłacić bonem? Najczęstsze pułapki i wyłączenia
Tak jak ważne jest wiedzieć, co można było opłacić bonem, tak samo istotne jest zrozumienie, czego program nie obejmował. Wiele osób miało z tym problem, co prowadziło do nieporozumień. Postaram się jasno wyjaśnić te ograniczenia.
Gastronomia, paliwo, pojedyncze bilety: Gdzie leżała granica?
Bon turystyczny miał wspierać usługi turystyczne w szerszym tego słowa znaczeniu, ale nie był kartą płatniczą na codzienne wydatki. Zatem, nie można było nim płacić za usługi gastronomiczne, chyba że były one integralną częścią wykupionej "imprezy turystycznej" (np. obiad w pakiecie wycieczki). Podobnie, paliwo, zakupy w sklepach czy pojedyncze bilety wstępu, które nie były częścią większego pakietu usług, również nie kwalifikowały się do płatności bonem. Granica leżała w definicji "imprezy turystycznej" bon miał wspierać turystykę zorganizowaną, a nie po prostu konsumpcję.
Dlaczego zoo lub kino najczęściej nie kwalifikowały się do programu?
To często zadawane pytanie. Wejścia do miejsc takich jak zoo, aquaparki (jeśli nie były częścią większego kompleksu rozrywkowego) czy kino zazwyczaj nie kwalifikowały się do płatności bonem. Powód był prosty: były to pojedyncze usługi. Jak już wspominałem, bon wymagał "imprezy turystycznej" składającej się z minimum dwóch usług. Samo kupno biletu do zoo, choć jest atrakcją, nie spełniało tego kryterium. Oczywiście, jeśli zoo oferowało pakiet z przewodnikiem i warsztatami, wtedy sytuacja mogła być inna, ale to były wyjątki, a nie reguła.
Bon turystyczny nie jest aktywny. Jakie masz alternatywy, by taniej korzystać z atrakcji w 2026 roku?
Skoro ogólnopolski bon turystyczny to już przeszłość, naturalne jest pytanie: co dalej? Jak w 2026 roku możemy nadal oszczędzać na atrakcjach turystycznych w Polsce? Na szczęście, istnieje kilka sprawdzonych sposobów, które sam polecam i z których korzystam.
Sprawdzaj programy regionalne: Jak działają lokalne bony i gdzie szukać o nich informacji?
Moja rada jest prosta: zawsze szukaj informacji o regionalnych programach wsparcia turystyki. Chociaż "Bon Warmia Mazury" jest nastawiony na noclegi, to jest to doskonały przykład tego, że samorządy lokalne i regionalne aktywnie działają na rzecz promocji swoich terenów. Warto śledzić strony internetowe urzędów marszałkowskich, lokalnych organizacji turystycznych oraz portale informacyjne poszczególnych województw. Często pojawiają się tam inicjatywy oferujące zniżki lub dofinansowania na konkretne atrakcje, wydarzenia kulturalne czy aktywności sportowe w danym regionie. To wymaga trochę poszukiwań, ale może przynieść realne oszczędności.
Karty turystyczne i zniżkowe w miastach: Sposób na tańsze zwiedzanie
Jeśli planujesz zwiedzanie konkretnego miasta, koniecznie sprawdź, czy oferuje ono własne karty turystyczne lub zniżkowe. Przykładem jest "Karta Turysty" w Gdańsku czy "Karta Krakowska". Takie karty często zapewniają bezpłatny wstęp lub znaczące zniżki do muzeów, galerii, zabytków, a nawet na komunikację miejską. To doskonały sposób, by zaoszczędzić, zwłaszcza jeśli planujesz intensywne zwiedzanie. Zazwyczaj można je nabyć w punktach informacji turystycznej lub online, a ich koszt często zwraca się już po odwiedzeniu kilku atrakcji.
Przeczytaj również: Noclegi: Gdzie rezerwować, by nie przepłacić i uniknąć pułapek?
Programy lojalnościowe i oferty specjalne: Gdzie szukać promocji na wejściówki i aktywności?
Ostatnia, ale równie ważna wskazówka: bądź na bieżąco z programami lojalnościowymi i ofertami specjalnymi. Wiele atrakcji turystycznych, parków rozrywki czy organizatorów zajęć oferuje własne promocje. Jak je znaleźć?
- Zapisz się do newsletterów swoich ulubionych miejsc często to tam pojawiają się informacje o nadchodzących zniżkach.
- Śledź media społecznościowe atrakcji wiele promocji jest ogłaszanych właśnie tam.
- Regularnie odwiedzaj oficjalne strony internetowe szukaj sekcji "Promocje", "Oferty specjalne" lub "Bilety rodzinne".
- Sprawdzaj portale z ofertami grupowymi czasem można tam znaleźć atrakcyjne pakiety.
Pamiętaj, że elastyczność w planowaniu i odrobina researchu mogą zdziałać cuda dla Twojego portfela, nawet bez ogólnopolskiego bonu.
